Przeczytałem dzisiaj na blogu poświęconemu Apple art o podobnej wymowie. I jak tutaj śledząc dzisiejsze technologie nie zabrać głosu ?
Art był bardzo subiektywny, którego (moim zdaniem) autor nie jest geekiem czy ekspertem, jest raczej orędownikiem jedynej słusznej idei bez głębszej merytorycznej wiedzy i doświadczeń. Nie będę nawet skupiał się na błędach artu. Zawrę tylko moje przemyślenia, no bo jak się nie podzielić faktem, że i u mnie, czasami, szare komórki się dzielą :)
To taki mój osobisty argument w dyskusji iPhone czy HD2 a może jakiś Android. Przecież zaraz Google zmęczy się zapytaniami w stylu iPhone czy Desire :)
A tak właściwie każdy wybór to suma wiedzy, umiejętności, doświadczeń a także kompromisów i subiektywnych oczekiwań.
Do rzeczy:
Czytam ostatnio blogi z dużym przymrużeniem ślepii i albo mam chęć od razu komentować, albo samemu zacząć pisać, boshe uchowaj. Jednak pisząc czy nie, mam świadomość, że wszyscy coraz bardziej wpisujemy się w marketingową manipulację.
Razem z rozwojem Androida, i w ślad za sprzętem od HTC i jego "mocnymi plecami" w postaci XDA, zaczyna mocno rozwijać się scena, a z nią giną ograniczenia suportowe. To jeden z faktów ostatniego roku. Krytykowanie bez głębszego poznania tematu nie ma sensu i staje sie naduzyciem. Dlatego piszę te słowa.
PDA zawsze był i zawsze będzie telefonem nie dla mas. iPhone jest PDA, ale w swojej prostocie jest także zwykłym i bardzo atrakcyjnym telefonem z internetem w koszyku i to jest jego power.
Masy używają iPhone do pstrykania zdjęć i grania w produkcje Electronic Arts, ale są i tacy, którzy w oderwaniu od biurka z iPhonem w terenie, zrobią bez mała, wszystko. Nie cierpią oni z powodu braku komputera i niezałatwionych spraw, łączą funkcjonalność i rozrywkę.
Wielu producentów traktuje Androida jako panaceum na kryzys i Symbiana lub WM dla mas, ale bez monopolu Nokii czy MS'a.
Mam Hero, Acera Liquid, miałem Motorolę, NeXusa, będę miał Legenda i Desire jeśli bozia pozwoli. Byłem orędownikiem (przez trzy lata) całej serii Communicator aż do Nokii E90. Mam oczywiscie i Iphone 3Gs. Hmmm, chyba się chwalę :)
Wypuszcza się dzisiaj, sprzęt teraz na teraz i nic na wyrost, a potem okazuje się, że na urządzeniu był Android 1.6 ale nie pociągnie ono 2.1 bo Google zmieniło licencję, SDK lub cokolwiek innego. To są jednak pozory, głównie dzięki zewnętrznemu supportowi i scenie, bo przecież o nieuczciwości dzisiejszej ekonomii praktycznej producentów oraz krótkim żywocie produktu nie będziemy się rozpisywać. Wystarczy subiektywnie zerknąć na paragony albo podsumować wydatki na technologię.
Dzięki scenie, zrootowaniu Linux-a nic nie stoi na przeszkodzie aby na Hero z Androidem 1.5 zainstalować neXusowy Android 2.1, nie dziś to jutro i tyle na temat. Ginie argument umartwiania się i jedynie słuszna krytyka nabiera innego wymiaru. W tym świetle chyba musi się ona bardziej postarać.
iPhone ma inną grupę docelową odbiorców, która zazębia się dzisiaj z odbiorcami typowych PDA. Od czasów pierwszej generacji stał się poważnym narzędziem i chyba najprostszym w obsłudze dotykowcem z fenomenalnym interface & experience. On jednak nie zmieni technicznego imbecyla w systemowego eksperta, pozwoli mu jedynie korzystać z poczty i kalendarza, a potem pograć w gierki lub posłuchać muzyki.
MS za późno się obudził, miejmy nadzieję tylko, że już bardziej nie spierniczy WM7 i zachowa support wsteczny. Nie utrzyma rynku i znacząco nie zdobędzie nowego. To już urządzenia raczej skazane na rynek zamożniejszego geeka - scenariusz optymistyczny, lub na rynek korporacyjny - scenariusz pesymistyczny i droga wstecz, bo przecież WM 6 i 7 pochodzi od CE i taki ma rodowód. Jednak nie ma na rynku jak dotąd, i trzeba to napisać, bardziej wielozadaniowego urządzenia jak PDA z Windows Mobile.
Android jako system, jest potężnym konkurentem MS i Apple, namieszał na rynku, odebrał klientów każdemu z graczy. Łącznie i rozłącznie Googe i Apple dzielą i rozdrabniają rynek swoim sukcesem.
Nokia dogadała się z Intelem i tworzą nowe projekty (Meegoo), "mając nadzieję". Samsung w pojedynkę "uszczęśliwił" rynek swoim systemem BADA.
Dzisiaj WM, iPhone OS, Android to marketingowo rozbuchane tematy zastępcze.
Pierwsze skrzypce gra, bo nie mogą go doścignąć - Apple, ale na naprawdę genialnie, już się nie zanosi. WM Apple nie pobije, Apple nie zje Androida :)
Android jest tani, będzie tańszy, daje możliwości każdemu. Nawet moja żona, która się opierała jak cholerka, korzysta ze wspólnego kalendarza i gmailowego konta na Hero.
Android jest dla biznesmena, admina dużej sieci i dla nastolatka. Windows Mobile wymaga bardziej świadomego i zaawansowanego użytkownika. Najwięcej w tej walce traci Nokia, gdyż jej Symabian, mam subiektywne wrażenie, był substytutem iPhone'a (prosty w obsłudze, wielozadaniowy, stosunkowo szybki z możliwością rekonfiguracji i adaptacji). Gdyby iPhone był tani jak nowy E51 lub E52, Nokia miałaby naprawdę wielki problem. Pozostaje na horyzoncie jeszcze Meegoo, ma świetne idee i szanse przegrać z ekonomią. Jeśli natomiast piekne idee nie przegrają, to oddajmy się marzeniom, może w końcu spotkamy na swojej technologicznej drodze system idealny ?
Tego Państwu i sobie życzę, dziękując za uwagę, optymistycznym akcentem. Wierzmy wbrew faktom i na przekór. Mimo, że wszyscy tak naprawdę, o technologii wiemy jedno : NIE MA urządzeń idealnych, są tylko te, do których mniej bądź wiecej się przyzwyczailiśmy, oraz zapewniają nam codzienny support.